Podróż poślubna
Przygotowania do ślubu kosztują zwykle zbyt wiele - czasu i pieniędzy, by możliwe było zorganizowanie wymarzonej eskapady. Warto jednak zadbać o to wcześniej - dziewicze tereny Puszczy Amazońskiej w desperackiej gorączce poszukiwań idealnego weselnego tortu mogą jawić się najspokojniejszym miejscem na ziemi.
Redukcja stresu towarzyszącego przygotowaniom ślubu i wesela tradycyjnie jest najpopularniejszym motorem napędzającym ślubną turystykę, z czego doskonale zdają sobie sprawę specjaliści z branży. Podróż śladami najsłynniejszych kochanków, apartamenty dla nowożeńców, romantyczne rejsy - wszystkie oferty skierowane do nowożeńców są rozwiązaniami w pigułce. Wystarczy wyszukać odpowiednie biuro podróży i uiścić opłatę, by romantyczna atmosfera zaczęła gęstnieć.
Nie wszystkim jednak odpowiadają nieco sztampowe, gotowe rozwiązania, ale wtedy trzeba już poświęcić trochę czasu na skomponowanie własnego zestawu romantycznych uciech. Ograniczeń właściwie brak, poza jednym oczywistym - czynnikiem finansowym, który studzić może fantazję świeżo poślubionych.
Pakiet podstawowy to najbardziej popularna opcja wczasów w Tunezji, Grecji, Hiszpanii lub z bezpieczną szczyptą pikanterii na Krymie lub w Maroku. Hotel - gwiazdkowy mniej lub bardziej, plaża i - dla żądnych poznawczych wrażeń - wycieczki z przewodnikiem. Jednak ta opcja również stopniowo traci zwolenników, którzy podróż poślubną chcą spędzić inaczej niż zwykłe wakacje.
Branża turystyczna dawno już zauważyła, że ograne pomysły szybko tracą na popularności, stając się nierzadko i nie do końca zasłużenie synonimem kiepskiego gustu - czego dowodzi choćby przypadek tak niegdyś obleganego Egiptu. Klucz tkwi zatem w kreowaniu trendów, które - powstałe już, przestają być atrakcyjne.
Alternatywne sposoby spędzenia poślubnego urlopu wyrastają więc jak grzyby po deszczu zaspokajając najbardziej nawet nietypowe gusta. Safari w otwartym jeepie, żeglowanie z delfinami, przejażdżka wielbłądem, spływ Amazonką lub - z mniejszym rozmachem - Dunajcem... Propozycje dla siebie znajdą zwolennicy aktywnego wypoczynku, podróżnicy z zacięciem antropologicznym, ekolodzy, miłośnicy wspinaczek wysokogórskich i długich rejsów we dwoje. Wszystkie miejsca, które nie zostały jeszcze przemianowane na „Raj dla zakochanych" mają szansę przebić się na rynku. Nie można się jednak łudzić, że długo się na nim utrzymają - masowe zainteresowanie zwykle szybko zabija intymną atmosferę, które była jego źródłem.
Zakochanym podróżnikom nie pozostaje więc nic innego, jak zdanie się na własne gusta. Trudno bowiem sprostać mijającym modom, a jeszcze trudniej przekonać siebie, że warto próbować. Tym bardziej, że w czasach burzliwej ekonomii, nawet wyjazd do Grecji może dostarczyć ekstremalnych wrażeń.
Kaja Grzybowska
Florencja – włoski symbol piękna
Mieszkańcy Toskanii nazywają ją pieszczotliwie „La Bella", czyli „Piękna". Jest to ojczyzna sztuki i humanizmu. To tutaj narodził się renesans i...
Czytaj więcej
OPR podróży poślubnych
Dzień dobry, piątek 22. października, SuperSluby.pl, cykl ABC podróży poślubnych. W dzisiejszym odcinku dowiecie się, jak spakować swoje manatki, co oznacza...
Czytaj więcej
JKL podróży poślubnych
To już półmetek SuperŚlubowego abecadła podróży poślubnych, a pytań coraz więcej! Jak nie nudzić się, kiedy zamiast wycieczki objazdowej wybieramy wczasy...
Czytaj więcej
Uwodzicielska Wenecja
Wenecja, tak jak cała Italia jest pięknym miejscem, które nadal uwodzi i zachwyca wszystkich odwiedzających. Jej urok przyciąga zakochanych z całego...
Czytaj więcej
Mozaika kulturowa Indii
Co roku przyciągają liczne rzesze turystów, pozostawiając po sobie niezapomniane wrażenia. Kraj ten zachwyca niemalże na każdym kroku swą różnorodnością, kulturą,...
Czytaj więcej
|






