Logowanie

Ślubne tematy

 
IX edycja Podkarpackich Targów Ślubnych Wedding Live

Na co my tyle wydaliśmy?! - czyli jak oszczędzić przy organizacji wesela. Wydatki spożywcze

Na co my tyle wydaliśmy?! - czyli jak oszczędzić przy organizacji wesela. Wydatki spożywcze

Ślub bierze się tylko raz w życiu i wszystko powinno być idealne! - powtarzamy z pozornym przekonaniem, kiedy pojawia się bolesny temat weselnych wydatków. W efekcie ponosimy ogromne koszty na rzeczy niekoniecznie ważne, podczas gdy wiele z nich może i zostanie zauważona, ale zapamiętana - raczej nie. Poniżej krótki przegląd, na czym można zaoszczędzić, nie wypada zaoszczędzić oraz łatwo zaoszczędzić, ale jedynie pozornie. Ponieważ jest to temat-rzeka, podobnie jak czekające nas wydatki, na razie skupimy się jedynie na weselnym wikcie. Zachęcam do lektury!

Polujący na sklepowe okazje

Przyjęło się przekonanie, że tanie wesele wiąże się z samodzielnym załatwianiem wszystkich spraw, które inaczej po prostu komuś byśmy zlecili. W przypadku  imprezowego menu oznacza to żmudne planowanie kilometrowej listy zakupów i wielogodzinny rajd po sklepach spożywczych. Z miłośniczki okazji, która poluje na przecenę upatrzonych butów, przekształcamy się w gorliwą czytelniczkę gazetek promocyjnych z supermarketów. O ile strategia ta świetnie sprawdza się w przypadku np. napojów gazowanych, o tyle okazyjne kupowanie mięsa czy zwiędłych warzyw wydaje się delikatną przesadą. Warto również przemyśleć, czy cena produktów nabytych w najtańszych sieciówkach nie odbija się na ich jakości i czy ma sens szukanie zastępników takich rzeczy, jak coca-cola. A co z napojami procentowymi? Oczywiście trzeba przejechać się do hurtowni. Już ten etap przedsięwzięcia jest bardzo męczący i czasochłonny, przekalkulujmy więc, ile pieniędzy stracimy przez branie wolnego w pracy i ile będzie nas kosztować benzyna. Może lepiej byłoby jednak zapłacić komuś, żeby zrobił to za nas?

Szukając alternatyw

Zakupy spożywcze i alkoholowe załatwione. Nie pozostaje nic innego, niż przemienić je w wytworne i smaczne weselne jedzenie, najlepiej magicznym sposobem. Ewentualnie możemy do tego celu wynająć kucharki, albo zaangażować posiadających odpowiednie predyspozycje krewnych i przyjaciół. Poza gotowaniem właściwym doradzą nam w szczegółowej kalkulacji, które elementy menu można by zastąpić mniej wykwintną, ale tańszą opcją. Może zamiast wielu drogich przystawek do obiadu ograniczyć się do prostych surówek? Albo w przypadku serwowania tradycyjnej kuchni polskiej, np. do kapusty zasmażanej? Może by ograniczyć liczbę ciast, których zawsze dużo zostaje? A przy zakupie owoców skupić się na sezonowych, które są o wiele tańsze?

Zrób to sam

Zaprzęgnięci do pomocy najbliżsi wcześniej czy później zawędrują w okolice kuchni. O ile ich kulinarne zdolności są bezcenne w przypadku małego przyjęcia, o tyle ciężko sobie wyobrazić ciocię lub mamę piekącą ciasta dla 150 gości. Poza tym, nie podważając jej kompetencji, czy na pewno przygotowane przez nią dania będą na tyle estetyczne, by mogły zdobić weselny stół? Czy poradzi sobie np. z ogromnym i kluczowym tego wieczora tortem? Mało tego - czy chcemy, żeby nasze święto kojarzyło się jej z harówą przy garach?

Jeśli natomiast zdajemy się na kucharki, nawet załatwione „po znajomości", nie rozwiązuje to problemu podawania dań. Wynajęcie kelnerów stanowi dodatkowy, niebagatelny wydatek. Weźmy również pod uwagę, że w przypadku wesela organizowanego przez lokal opłata za „robociznę" wliczona jest w ogólne koszty i ostatecznie może się okazać... niższa.

Granice rozsądku

Oczywiście okazję do cięcia wydatków możemy odnaleźć wszędzie. Na przykład planowaliśmy urządzić popularny „wiejski stół" czy też „swojską chatę", z potwornie kalorycznym i przepysznym mięsem przyrządzonym w tradycyjny sposób. Goście uwielbiają ten kącik i chętnie go oblegają. Czy jest jednak koniecznym elementem udanego wesela? Absolutnie nie, za to jest częścią drogiego wesela.

Wśród innych pomysłów pojawia się np. zorganizowanie szwedzkiego stołu z zimnymi przekąskami. Wtedy może być ich znacznie mniej, ponieważ są ściśnięte w jednym miejscu i nie sprawiają wrażenia rzadko rozstawionych na wielkim, pustym stole, przy którym siedzą goście. Należy jednak pamiętać, że głodny gość to zły gość. Niewybaczalne jest ograniczanie uczestnikom biesiady dostępu do jedzenia potrzebnego do różnych, ważnych celów, jak poszukiwanie przegryzki do wódki czy zaspokajanie łakomstwa. Wstawanie po przekąski jest nie tylko niewygodne, ale może również być niezręczne dla pań, które „wiecznie są na diecie" i niekoniecznie chcą, żeby wszyscy goście mogli liczyć im pochłaniane talerze z sałatką.

Oszczędność w wersji ekstremalnej obfituje w szereg innych, czasem kuriozalnych, pomysłów. Możemy np. kupić surowe mięso i samodzielne przygotować z niego wędliny, na czym zyskujemy dosłownie kilka złotych na kilogramie. Możemy również w zaproszeniach poprosić gości, by zamiast kwiatów przynieśli coś do jedzenia (takie rzeczy naprawdę się zdarzają). Możemy również, w ramach weselnego przyjęcia, przygotować np. piknik na łące.

Czy jednak o to chodzi? Nie przekraczajmy granic absurdu. Pamiętajmy, że podstawa oszczędności to negocjowanie cen, gdzie się da, korzystanie ze znajomości i nieustanna kalkulacja. Powinna ona również obejmować rozważenie, czy zaoszczędzone pieniądze warte są naszej harówy i dodatkowego stresu. I czy z całą pewnością są zaoszczędzone? Przede wszystkim pamiętajmy, że wesele organizujemy nie tylko dla naszych gości, jest ono przecież NASZYM świętem.

 

 

Anna Wolnik

 

 

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim:
Adres e-mail znajomego:
Wyślij
sss

Twój nick:

Treść komentarza:

Opublikuj
sss
Czytaj inne ślubne tematy z działu: Ślub i wesele
Obowiązki świadka

Obowiązki świadka

Choć nie ma takiego wymogu, Pan Młody na swojego świadka najczęściej wybiera osobę płci męskiej. Świadek to przeważnie przyjaciel lub brat...
Czytaj więcej
Idealny ślubny makijaż

Idealny ślubny makijaż

Makijaż ślubny musi dobrze prezentować się zarówno w dzień i nocą, w pomieszczeniach jak i na powietrzu. Powinien być trwały, podkreślać...
Czytaj więcej
Samba czy klasyczny Walc? – Pierwszy taniec na topie

Samba czy klasyczny Walc? – Pierwszy taniec na topie

Pierwszy taniec, na każdym weselu, jest jak przełamanie lodów. Wybranie odpowiedniego rodzaju tańca oraz piosenki spędza sen z powiek młodym małżonkom....
Czytaj więcej
Zabawa bez zdrady

Zabawa bez zdrady

Popularne nie od dziś wieczory kawalerskie i panieńskie stały się tradycją. Czasem jednak pomysły przyjaciół chcących zapewnić nam wspaniałą zabawę, stają...
Czytaj więcej
Ślub wielokulturowy

Ślub wielokulturowy

Ostatnio coraz więcej osób podróżuje po świecie, poznaje nowych ludzi oraz inne kultury. Stąd też coraz częściej zdarzają się śluby wielokulturowe,...
Czytaj więcej
Copyright 2007-2019 - SuperSluby.pl