Logowanie

Ślubne tematy

 
IX edycja Podkarpackich Targów Ślubnych Wedding Live

Impreza w klubie zamiast tradycyjnego wesela? Czemu nie!

Impreza w klubie zamiast tradycyjnego wesela? Czemu nie!

Ola i Kuba pobrali się dwa lata temu. Z perspektywy czasu nie żałują decyzji o zorganizowaniu przyjęcia weselnego w jednym z warszawskich klubów. Pomysł od początku obydwojgu wydawał się świetną alternatywą. Ola zgodziła się zdradzić kilka szczegółów swojej niezapomnianej i jedynej takiej w życiu imprezy.

SuperSluby: Wtajemniczysz nas troszeczkę?

Ola Kopczyńska: Pewnie! Bardzo lubię wracać do tych wspomnień.

SS: Powiedz, jak zrodził się pomysł na taką konwencję?

OK: To była dla nas alternatywa tradycyjnego wesela. Jako osoby, które nie są zwolennikami staropolskiej zabawy  z orkiestrą i wodzirejem, zastanawialiśmy się, jak można zorganizować przyjęcie pod własny gust i upodobania. Postanowiliśmy wiec zaryzykować i wyprawić ślub inaczej niż wszyscy.

SS: Każdy z nas zdaje sobie sprawę, ile zachodu wiąże się z organizacją tradycyjnego wesela. Jak to jest w przypadku takiej imprezy? Kiedy  należy podjąć poszukiwania odpowiedniego miejsca?

OK: Myślę, że grozi to większym zamieszaniem, ponieważ jest więcej spraw organizacyjnych i logistycznych. Wszystko należy dokładnie przemyśleć. Zaplanowane części wieczoru muszą się ze sobą zgrać, a goście muszą wiedzieć gdzie i kiedy maja się udać. Ważne jest także aby tak rozplanować rozkład dnia, aby nikt nie czuł się pokrzywdzony. Musimy rozsądnie i sprawiedliwie rozłożyć czas świętowania z rodziną i z przyjaciółmi. Jest także więcej zachodu  jeśli chodzi o wybór lokalu, ponieważ trzeba spośród licznych „wyłuskać" dwa miejsca, które będą spełniały nasze oczekiwania i nie będą na dwóch końcach miasta. Jeśli chodzi o rezerwację,  to zależy od tego, co wybierzemy. Na pewno nie trzeba brać takiego zapasu jak w przypadku sal weselnych, ale warto pomyśleć wcześniej, żeby nie było niespodzianek. My rezerwowaliśmy lokale z wyprzedzeniem 4-5 miesięcznym. Zdecydowaliśmy się na restaurację ,,Różana" przy Placu Unii Lubelskiej, niemalże w centrum Warszawy i klubokawiarnię ,,Cafe Szpulka" na Placu trzech Krzyży, oddaloną zaledwie o kilka kilometrów.

SS: Czyli dwie imprezy, dwa lokale? Najpierw rodzinny, uroczysty obiad, a potem ,,hulańce" w klubie do białego rana w gronie przyjaciół. Co na to babcie i ciotki?

OK: Temat ciotek i babć w naszym przypadku na szczęście nie był problemem. Nikt nie zgłaszał sprzeciwu co do takiej konwencji. Niektórzy byli nastawieni trochę sceptycznie, ale następnego dnia opowiadali, że taka forma bardzo im się podobała. W szczególności dziadkom! Nie czuli się wykończeni zabawą do późnych godzin nocnych i docenili spokojny charakter rodzinnego obiadu, przy którym obie rodziny mogły się jeszcze lepiej poznać. Rodzina była zadowolona. Żeby jednak nie czuli niedosytu, zorganizowaliśmy dla nich garden party w pięknym ogrodzie mojej cioci. Zaznaczam, że był słoneczny, ciepły sierpniowy dzień. Ten element dopełnił całości i pozwolił gościom przedłużyć zabawę do późnych godzin wieczornych.

SS: A znajomi?

OK: Wyrażali pełną aprobatę. Byli mniej skrępowani. Bawiąc się nie czuli na sobie spojrzeń starszego pokolenia, wyglądającego znad talerzy.

SS: Zachowaliście elementy tradycyjnego wesela podczas zabawy w klubie? Przewidzieliście szczególny wystrój tematyczny bądź tradycyjne oczepinowe zabawy?

OK: Lokal przystroiliśmy we własnym zakresie, jednak staraliśmy się nie przesadzić. Unikaliśmy balonów i innych elementów dekoracyjnych, często spotykanych w salach bankietowych. Dekoracje ograniczyliśmy do świeczek na stolikach, kwiatów oraz naszych zdjęć. Zrezygnowaliśmy też z  zabaw typowych dla tradycyjnego wesela i z wodzireja. Nie przepadamy za tego typu folklorem. Były jednak pewne elementy świadczące o tym, że jest to zabawa weselna. Ja miałam welon aby wyróżnić się  z tłumu, nie obyło się również bez tortu oraz rzucania wiązanką i krawatem.

SS: Rozumiem, że wybraliście Dj-a, a nie orkiestrę?

OK: Oczywiście! Orkiestra nie jest w stanie wykonać niektórych utworów i musi robić sobie przerwy. DJ jest bardziej nowoczesny, pasuje do klubowego stylu przyjęcia i w praktyce sprawdza się lepiej.

SS: A suknia ślubna?

OK: Co do stroju miałam liczne dylematy. Nie brałam pod uwagę sukni ślubnej ze względu na to, że braliśmy ślub cywilny, do którego taka kreacja mi nie pasowała. Wybrałam więc elegancką, ale zwiewną sukienkę do kolan w kolorze jasnej zieleni. Do tego nie zabrakło delikatnych dodatków, takich jak biżuteria czy wiązanka ze świeżych kwiatów. Na część klubową postanowiłam zmienić kreację i przebrałam się w letnią sukienkę ecru i przypięłam welon. Dla wygody i komfortu zrezygnowałam też z butów na wysokim obcasie. Podczas tradycyjnego wesela sporo czasu spędza się za stołem. Tutaj  był on szwedzki i raczej przegrywał z parkietem w kwestii zainteresowania.

 

 

SS: Jak ubrani byli goście?

OK: Raczej odświętnie, ale zdecydowanie bardziej na luzie. Dziewczyny wybierały sukienki nie tak balowe, jak zdarza się nam się spotkać na weselach. Panowie - koszulę, marynarkę i niekoniecznie krawat. Bardziej klubowo.

SS: Czyli impreza była udana? Goście też wyszli zadowoleni?

OK: Bawiliśmy się wyśmienicie. Pierwsza część dnia upłynęła w cieple rodzinnym. Dla każdego znaleźliśmy trochę czasu na rozmowę. Drugą natomiast spędziliśmy na tańcach i zabawie w gronie przyjaciół. Nie byłam skrępowana i zażenowana przed starszym pokoleniem, gdy któryś z gości wypił o jednego drinka za dużo. Sami też mogliśmy sobie pozwolić na więcej luzu.

SS: A jak przekłada się ten pomysł na kwestie finansowe?

OK: Zależy od tego, jakie lokale wybierzemy. Jeśli nastawiamy się na  luksusową restaurację i najmodniejszy klub w mieście, to jestem pewna, że wydatki będą o wiele wyższe niż w przypadku tradycyjnego wesela. My, pomimo wyboru pięknej przytulnej restauracji i lokalu w centrum stolicy, finansowo wyszliśmy korzystniej, niż gdybyśmy mieli wyprawiać ślub w domu weselnym.

SS: Jak rozwiązaliście kwestię fotografa i kamerzysty - nieodłącznych elementów takich uroczystości?

OK: Ze ślubu mamy zarówno dużo pięknych zdjęć i film, który stanowić będzie wspaniałą pamiątkę na długie lata. Zdecydowaliśmy się również, aby między ceremonią w Urzędzie Stanu Cywilnego na warszawskiej Starówce a obiadem w restauracji zaprosić gości do wspólnej sesji, która odbyła się w Arkadach Kubickiego. Tym sposobem goście nie musieli na nas czekać i włączyli się do wspólnej zabawy. Nasze ślubne zdjęcia nie sprowadzają  się wyłącznie do Młodej Pary i świadków, ale do całej rodziny!

SS: No to teraz chwila prawdy. Kto wpadł na ten pomysł ? Ty, czy Twój mąż Kuba? A może podpowiedział Wam go ktoś z rodziny albo przyjaciół?

OK: Pomysł na taką formę organizacji dnia był mój, ale Kubie od razu się spodobał. Przedyskutowaliśmy wspólnie, czy chcemy odejść od konwenansów, zaryzykować. Zdecydowaliśmy, że warto. Była to więc wspólna decyzja.

SS: Teraz, po upływie dwóch lat wybralibyście tak samo?

OK: Zdecydowanie tak! Wszystko poszło po naszej myśli, a ślub wspominamy bardzo pozytywnie. To był nasz wymarzony dzień!

 

 

 Aleksandra Daniszewska

 

 

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim:
Adres e-mail znajomego:
Wyślij
sss

Twój nick:

Treść komentarza:

Opublikuj
sss
Czytaj inne ślubne tematy z działu: Ślub i wesele
Ślub w Las Vegas

Ślub w Las Vegas

Młodzi coraz częściej stronią od konserwatywnej tradycji i decydują się na ślub za granicą. Taki  pomysł pozwoli odciąć się od stresujących...
Czytaj więcej
Podziękowania dla rodziców

Podziękowania dla rodziców

Obowiązkiem, a może nawet przywilejem każdej Młodej Pary w tym wielkim dniu jest podziękowanie rodzicom za trud włożony w ich wychowanie....
Czytaj więcej
Atrakcje weselne – jak urozmaicić przyjęcie

Atrakcje weselne – jak urozmaicić przyjęcie

Dziś na przyjęciu weselnym możemy się spodziewać wszystkiego. Jednak czasem dzieje się tak, że temu najważniejszemu dniu w naszym życiu, jedynemu...
Czytaj więcej
Jeśli wesele to tylko w stylu…

Jeśli wesele to tylko w stylu…

Pragniecie, aby Wasze wesele nie było tradycyjnym przyjęciem? Decyzja co do stylu, w jakim je urządzicie, to nie lada kłopot. Aby...
Czytaj więcej
Czym pojechać do ślubu?

Czym pojechać do ślubu?

    Przychodzi czas, gdy trzeba zastanowić się nad powyższym pytaniem. Odpowiedzi najczęściej są trzy: po pierwsze własny samochód, po drugie pożyczony...
Czytaj więcej
Copyright 2007-2020 - SuperSluby.pl