Logowanie

Ślubne tematy

 

Szkoła uwodzenia

Szkoła uwodzenia

Kiedyś było ono sztuką, którą najbardziej wytrwali doskonalili przez całe życie. Dzisiaj jest rzemiosłem, którego nauka trwa jeden weekend. Kursy podrywania, które jeszcze kilka lat temu skłonni byliśmy uznawać za desperacką modę amerykańskich księgowych, stają się coraz popularniejsze w naszych rodzimych metropoliach. O czym świadczy ten trend? O tym, że pewność siebie polskich mężczyzn nie rośnie wprost proporcjonalnie do wysokości dochodów - uczestnictwo w takim szkoleniu to bowiem koszt rzędu kilku tysięcy złotych.

Lekką ręką wydać je mogą nieliczni, większość dogłębnie analizuje, czy inwestycja ma szansę się zwrócić. Im szybciej, tym lepiej. Nagroda czekająca na końcu tęczy kusi przecież jak żadna inna.

Kursy uwodzenia mają na celu przede wszystkim przełamanie nieśmiałości mężczyzn w kontaktach z płcią przeciwną i zaczynają się od prostych z pozoru kwestii - niezobowiązująca rozmowa z ekspedientką, kilka zdań wymienionych z sąsiadką. Przełamanie barier jest jednak konieczne, by osiągnąć kolejny poziom wtajemniczenia, czyli właściwy już podryw.

Adeptom w trakcie szkolenia towarzyszą nauczyciele, gotowi w każdej chwili służyć swoim doświadczeniem. Przekonują, że techniki, które sprzedają są stuprocentowo skuteczne - dzięki ich zastosowaniu można w ciągu kilku minut oczarować każda kobietę, wzbudzić jej zaufanie, po czym obudzić się w nazajutrz w jej objęciach. Kursy obejmują część teoretyczną, podczas której wybiórczo i instrumentalnie potraktowana psychologia stanowić ma fundament późniejszych działań oraz część praktyczną - czyli wyprawę w miasto, gdzie zdobyta wiedza skruszyć ma opór niewzruszonej dotąd materii.

Brak danych liczbowych, które jednoznacznie potwierdzałyby deklarowaną efektywność takich kursów, każe zachować daleko idącą ostrożność z jednej strony, z drugiej - gdyby rozpatrywać sprawę mniej matematycznie - jedno, ale celne trafienie może okazać się całkowicie warte swojej ceny.

Każdy sposób jest dobry, jeśli prowadzi do celu - warto więc na początku precyzyjnie go zdefiniować. Bicie rekordów ilościowych może być jednym z nich, trudno jednak całkowicie zaufać wyśrubowanym statystykom, świadczącym o intensywnym życiu erotycznym wszystkich absolwentów, których o rozbuchane libido nie sposób podejrzewać. Jeśli jednak ważny jest nie tylko wynik meczu, a radość z samej gry...

 

 

Kaja Grzybowska
SlubnyTarg.pl

 

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim:
Adres e-mail znajomego:
Wyślij
sss

Twój nick:

Treść komentarza:

Opublikuj
sss
Czytaj inne ślubne tematy z działu: Ona i On
Nie ma miłości bez zazdrości?

Nie ma miłości bez zazdrości?

Zazdrość jest nieodłącznym elementem każdego związku. Jednak to od nas zależy czy będzie to zazdrość budująca, czy niszcząca. Wiele par rozstaje...
Czytaj więcej
Sytuacja kryzysowa w związku

Sytuacja kryzysowa w związku

Kryzys dopada prawie każdą parę. Niektóre go przetrwają, przez co ich związek stanie się silniejszy, inne postanowią się rozstać. Jeśli nie...
Czytaj więcej
Data ślubu a numerologia

Data ślubu a numerologia

Pewnie niejedna z nas ma ten problem: jaką datę wybrać na ślub... Przy decyzji bierzemy pod uwagę różne aspekty: pogodę i...
Czytaj więcej
Baba za kierownicą!

Baba za kierownicą!

W dzisiejszych czasach brak prawa jazdy traktowany jest jako pewnego rodzaju ułomność. Sytuacja ta wygląda nawet gorzej, kiedy wspomniany dokument leży...
Czytaj więcej
Mój mąż jest obcokrajowcem, czyli o problemach międzykulturowych w związku

Mój mąż jest obcokrajowcem, czyli o problemach międzykulturowych w związku

Nasze życie biegnie coraz szybciej, a my próbujemy nadążyć za jego tempem. Wciąż napotykamy zmiany, innowacje, większą swobodę i rozwijającą się...
Czytaj więcej
Copyright 2007-2020 - SuperSluby.pl