Logowanie

Ślubne tematy

 
IX edycja Podkarpackich Targów Ślubnych Wedding Live

Baby do garów?

Baby do garów?

Mimo nieustannych i gwałtownych przemian, którym poddawany jest współczesny świat, istnieje pewna strefa stałych przekonań i oczekiwań formułowanych wobec członków społeczeństwa. Wiele z nich nawiązuje do roli kobiety jako żony i matki, na czele z... obowiązkiem nakarmienia swojego mężczyzny.

Ślub i... stajesz się gospodynią!

Po powiedzeniu sakramentalnego „tak" (niezależnie od tego, czy pytanie dotyczyło wspólnego zamieszkania, czy też wejścia w związek małżeński) zaczyna się życie codzienne. Poza radością ciągłego obcowania ze swoim ukochanym musimy zacząć radzić sobie z tak irytująco prozaicznymi czynnościami, jak podział obowiązków domowych. Nie oszukujmy się, nawet w najbardziej partnerskich związkach organizacja tych spraw spada najczęściej na głowę kobiety. Według różnorodnych statystyk męski udział w sprzątaniu, praniu, gotowaniu itd. wynosi maksymalnie 37 proc. (niektóre mówią jedynie o 3 proc., ale pomińmy te skrajne i mocno niepokojące liczby). Oczywiście wiele kobiet oczekuje niecierpliwie na początek wspólnego życia i szansę nieustannego rozpieszczania swojego partnera. Na przykład za pomocą jego ulubionych potraw. Co jednak mają zrobić te z nas, które nie czują się pewnie w kuchennym świecie i myśl o samodzielnym przyrządzeniu posiłku spędza im sen z powiek?

Ja gotuję, ty zmywasz - czyli trudna sztuka negocjacji

Nie da się ukryć, że opuszczający progi domu rodzinnego mężczyzna bardzo często przyzwyczajony jest do tego, że nie musi sobie zaprzątać głowy „babskimi" czynnościami. Jego udział w procesie tworzenia posiłku ograniczał się do tej pory co najwyżej do zrobienia zakupów (koniecznie z dokładną listą i ABSOLUTNIE KONIECZNIE z telefonem potrzebnym do ewentualnych konsultacji). Formułowane przez nas oczekiwania pomocy mogą spotkać się z kompletnym brakiem zrozumienia i rozpaczliwymi próbami wymigania się. Wśród klasycznych prób pojawiają się m.in. bezradne piętrzenie problemów („A gdzie jest nóż?" w odpowiedzi na prośbę o obranie ziemniaków), przedłużenie wykonywania czynności (w nadziei, że się zniecierpliwisz i wypowiesz magiczną formułkę „Daj, zrobię to za Ciebie"), granie na miękkim sercu dziewczyny („Lepiej mi smakuje, kiedy Ty zrobisz"), czy nawet powoływanie się na wyższą instancję, czyli mamę, u której „Nigdy nie musiałem tego robić". Choć mężczyzna posiadający przynajmniej szczątkowy instynkt samozachowawczy raczej nie nadużywa tego ostatniego argumentu... Z tego względu ważne, żeby od samego początku jasno ustalić reguły. Ja dzisiaj mam wolne, więc gotuję. Ty gotujesz jutro, albo w weekend. Nie, nie liczy się zamówienie pizzy na telefon. Ja gotuję, ty myjesz naczynia. Kochanie, umyj naczynia. Tak, teraz. Dużo czułości, duuużo cierpliwości i żelazna konsekwencja muszą dać efekty.

Mistrz patelni w Twojej kuchni

Jak można łatwo zauważyć obserwując na przykład świat reklam, rolę ekspertów we wszelkich dziedzinach odgrywają niemal zawsze mężczyźni. Co ciekawe, wyjątku nie stanowią tutaj sytuacje związane z myciem naczyń czy gotowaniem. Kiedy chodzi o łatwe i szybkie poradzenie sobie z rutynową czynnością, bohaterką jest anonimowa gospodyni domowa, kiedy w grę wchodzi jednak rywalizacja lub kunsztowność i wykwintność przygotowywanych potraw - możemy niemal na pewno spodziewać się męskiego szefa kuchni. Opierając się na tym trendzie możemy rozbudzić w naszym mężczyźnie chęć eksperymentowania i udowadniania swojej wszechstronności na nowym polu. Na podstawie własnych obserwacji mogę przyznać, że nawet najbardziej oporni panowie potrafią mocno zaangażować się w wyszukiwanie ciekawych przepisów wykorzystujących np. łososia, którego „kierowane impulsem" dziś zakupiłyśmy. Mogą wtedy, dumni jak paw, zaprezentować przygotowane przez siebie danie i chętnie zbierać pochwały (których nie może zabraknąć!). Co ciekawe, gotowanie jest często przez nich traktowane jako „pomoc" dla swojej dziewczyny. Już nasza w tym rola, żeby po pierwsze - zagryźć zęby i doprowadzić do porządku kuchnię, która wygląda jak po przejściu Catherine, a po drugie - umiejętnie pokierować męską motywacją i tego typu sytuacje z precedensu przekształcić w nawyk. A co, jeśli wszelkie próby okażą się chybione, a wstręt naszego pana do zadań kuchennych nie podlega negocjacjom? Pozostaje tylko zacisnąć żeby i pogodzić się z tym, że całość obowiązków kulinarnych pozostaje na naszej głowie. Całe szczęście, Internet obfituje w łatwe do przyrządzenia potrawy - na przykład kuchnia włoska oferuje szereg szybkich sposób na przygotowanie sosów. Dzięki różnym kombinacjom kilku składników otrzymujemy mnóstwo przepisów na smaczny obiad. Inne wyjście to... przejście na dietę restauracyjno-mrożonkową.

 

Pamiętajmy tylko, że nieważne, jak bardzo irytujące są nawyki naszego mężczyzny - jego zalety muszą nad nimi przeważać, inaczej przecież nie wybrałybyśmy właśnie jego!

 

Anna Wolnik

 

 

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim:
Adres e-mail znajomego:
Wyślij
sss

Twój nick:

Treść komentarza:

Opublikuj
sss
Czytaj inne ślubne tematy z działu: Ona i On
Na swoim

Na swoim

„Kupić czy wynająć" - to dylemat większości młodych małżeństw, które na spadek wyrażony w metrach kwadratowych nie mają co liczyć. A...
Czytaj więcej
Intercyza - dobre rozwiązanie?

Intercyza - dobre rozwiązanie?

Małżonkowie wierzą, że ich związek będzie trwał, aż do grobowej deski. Co jednak zrobić, kiedy złudzenia odchodzą i małżeństwo się rozpada?...
Czytaj więcej
Speed dating – nowy sposób na miłość?

Speed dating – nowy sposób na miłość?

Jednocześnie studiujemy i pracujemy, czasem nawet na dwa etaty, pracujemy w weekendy. Wstajemy o świcie, a po powrocie do domu marzymy...
Czytaj więcej
Psychologiczne spojrzenie na młode małżeństwo

Psychologiczne spojrzenie na młode małżeństwo

W przeszłości na naszym portalu ukazał się już artykuł o narzeczeństwie. Tym razem weźmiemy pod lupę wczesne małżeństwo - tak określają...
Czytaj więcej
Szkoła uwodzenia

Szkoła uwodzenia

Kiedyś było ono sztuką, którą najbardziej wytrwali doskonalili przez całe życie. Dzisiaj jest rzemiosłem, którego nauka trwa jeden weekend. Kursy podrywania,...
Czytaj więcej
Copyright 2007-2017 - SuperSluby.pl